Wrocław.Tu mówi Szwejk na Scenie Kameralnej

Doskonały spektakl Polskiego Studia Teatralnego z Wilna. Tu mówi Szwejk, to monodram ze znakomitą rolą Edwarda Kiejzika. Bohater Jaroslava Haška, dzisiaj już kultowa postać, czytany jest w niemal 60-ciu językach.Doczekał się kilku ekranizacji telewizyjnych i kinowych. W Polsce grany jest dopiero od września 2016. Premiera monodramu odbyła się 11 listopada ’16 w Wilnie podczas Międzynarodowego Festiwalu MonoWschód.

Wrocławianie zobaczyli wojaka z Królewskich Vinohradów, w znakomitej reżyserii i aranżacji Sławomira Gaudyna. Wartka akcja, nagłe zwroty i trudny tekst świadczą o wszechstronnym talencie Kiejzika. Reżyser postawił na minimalizm rekwizytów, mimo to, nie brakowało wagonów, szpitala, więzienia, księdza i ambony. Ciekawie pokazano poszczególne scenki, które w połączeniu z muzyką pokazywały słabości Szwejka ale też otoczenia, które kreował. Żeby wspomnieć tromtadrację narodową i jednocześnie twarze dwóch różnych bohaterów (dowódców) czy księdza. Z oczywistych względów postaci przybierały charakter groteski.

Hašek w swoich dziełach demaskował przypadkowość w carskiej armii, zarówno bohaterstwa jaki i symulanctwa. A scena z urwana nogą, ręką i głową, brawurowo zagrana przez Kiejzika, pokazała absurd wojny. Do czego doprowadza i jak przypadkowo znajdują się na niej ludzie. Albo przypadkowo zostają bohaterami, albo napiętnowani, jako całkowici tchórze. A okazuje się, że ci tchórze to, trzeźwo myślący ludzie. Edward Kiejzik potrafił to przedstawić. Poza tym umiał zachować dystans do sparodiowanego przez Haška świata, jednocześnie pokazując jego słabe i absurdalne strony. Edward Kiejzik uniósł dzieło Haška, brawo!